Samochód na akumulator to dopiero początek. Prawdziwa frajda zaczyna się wtedy, gdy wokół pojazdu rośnie cały świat dodatków: znaki drogowe, mrugający sygnalizator, opuszczany szlaban, zapasowa ładowarka czy mocniejszy akumulator.
Zaloguj się
Samochód na akumulator to dopiero początek. Prawdziwa frajda zaczyna się wtedy, gdy wokół pojazdu rośnie cały świat dodatków: znaki drogowe, mrugający sygnalizator, opuszczany szlaban, zapasowa ładowarka czy mocniejszy akumulator.
Kupujesz pierwsze auto na akumulator dla dziecka i widzisz w opisie magiczne słowo: "pilot dla rodzica". Brzmi jak zabezpieczenie wprost ze snów - masz pełną kontrolę, dziecko ma frajdę, nikt się nie boi. Tylko czy to naprawdę takie proste? A może pilot to tylko marketingowy gadżet, który po tygodniu ląduje w szufladzie razem z instrukcją?